Ludność historycznego powiatu lubelskiego w latach 1582-1900

Na tym forum poruszamy tematy dotyczące tylko naszego regionu

Moderatorzy: avee, MarcinR

Awatar użytkownika
dpawlak
Posty: 1253
Rejestracja: 06 maja 2011, 22:59
Lokalizacja: ziemia stężycka

Post autor: dpawlak »

Dariusz Segit pisze:Poza zestawieniem ksiąg w artykule jest jeszcze jedna nowa informacja
Dla kogo nowa, dla tego nowa. W archiwum nie ma ksiąg, ani kopii ksiąg parafialnych, starszych niż powojenne i tyle wiadomo. Nowość to by była, jakby coś jednak znaleziono.
Określenie "archiwa parafialne" może być swego rodzaju skrótem myślowym.
Raczej nie powinno być skrótem, a diecezjalnego z parafialnymi mylić nie byłoby profesjonalne.
Darek
Syn Stanisława, wnuk Józefa, prawnuk Antoniego, praprawnuk Ignacego, 3xprawnuk Błażeja, syna ?, syna ?, syna ?, syna ?, syna ?, potomków Stanisława? niestety metryki niedostępne :-(

Dariusz Segit
Posty: 66
Rejestracja: 23 lis 2013, 22:16
Lokalizacja: Lublin

Post autor: Dariusz Segit »

dpawlak pisze: Dla kogo nowa, dla tego nowa. W archiwum nie ma ksiąg, ani kopii ksiąg parafialnych, starszych niż powojenne i tyle wiadomo. Nowość to by była, jakby coś jednak znaleziono.
Widocznie nie było to takie oczywiste dla uczestników projektu skoro wedle treści artykułu przeprowadzili takie poszukiwania. To że na stronie internetowej AA jest informacja, że posiadają tyko księgi metrykalne od 1946 r. nie oznacza jeszcze że tak naprawdę jest.
Raczej nie powinno być skrótem, a diecezjalnego z parafialnymi mylić nie byłoby profesjonalne.
Nie chodziło mi tu o nieprofesjonalne nazewnictwo ale pominięcie nieistotnych kwestii szczegółowych. Nie wiem jak z księgami austriackimi ale na pewno co do ksiąg staropolskich podczas prezentacji projektu pojawiły się informacje o tym, że niektóre księgi znajdują się poza archiwami parafialnymi, czasem nawet w rękach osób prywatnych (ostatnio zresztą był przypadek próby sprzedaży księgi metrykalnej z Lubelszczyzny na Allegro). Myślę jednak, że jeśli pojawi się artykuł na temat ksiąg trydenckich to też będzie tam mowa tylko o archiwach parafialnych. Z punktu widzenia przedmiotu publikacji szczegółowe kwestie dotyczące miejsca przechowywania niektórych ksiąg nie mają znaczenia. Mogą być to też kwestie drażliwe - wskazujące na to że ktoś czegoś zaniedbał itp . Publikacje Rachwała są z zakresu demografii historycznej i ubocznie genealogii a nie z zakresu "detektywistyki genealogicznej".

Awatar użytkownika
dpawlak
Posty: 1253
Rejestracja: 06 maja 2011, 22:59
Lokalizacja: ziemia stężycka

Post autor: dpawlak »

Dariusz Segit pisze:Widocznie nie było to takie oczywiste dla uczestników projektu skoro wedle treści artykułu przeprowadzili takie poszukiwania.
Nie zgadzam się z taką interpretacją. Doceniam, że zgodnie z warsztatem naukowym sprawdzono oficjalnie czy coś tam jest. Mój komentarz odnosił się do tego, że stwierdzenie iż tam nic nie ma jest jakoby nową wiadomością, bo nie jest.

Co do miejsca przechowywania, to już dzielenie włosa na czworo. Trudno badać księgi, które są niedostępne, bo ktoś potajemnie trzyma w domu i tylko od czasu do czasu coś na allegro wypływa. Przeszukiwane byłe archiwa parafialne i te archiwa będą opisane, a nie co innego. Co najwyżej będą dopiski o zauważonych brakach ksiąg, a te zdarzają się niemal w każdej parafii, niestety.
Darek
Syn Stanisława, wnuk Józefa, prawnuk Antoniego, praprawnuk Ignacego, 3xprawnuk Błażeja, syna ?, syna ?, syna ?, syna ?, syna ?, potomków Stanisława? niestety metryki niedostępne :-(

Pablo
Posty: 33
Rejestracja: 19 kwie 2012, 15:52

Post autor: Pablo »

Przydatna rzecz w końcu wiem że coś w Piotrawinie i Kluczkowicach zachowało sie sprzed 1810 r. Liczę na podobny art o księgach staropolskich i może w końcu pod koniec 2017 doczekamy sie ich umieszczenia na stronie projektu.
Pozdrawiam Paweł.

Dariusz Segit
Posty: 66
Rejestracja: 23 lis 2013, 22:16
Lokalizacja: Lublin

Post autor: Dariusz Segit »

dpawlak pisze: Co do miejsca przechowywania, to już dzielenie włosa na czworo. Trudno badać księgi, które są niedostępne, bo ktoś potajemnie trzyma w domu i tylko od czasu do czasu coś na allegro wypływa. Przeszukiwane byłe archiwa parafialne i te archiwa będą opisane, a nie co innego. Co najwyżej będą dopiski o zauważonych brakach ksiąg, a te zdarzają się niemal w każdej parafii, niestety.
Tylko właśnie te księgi niedostępne miały się stać dostępne dla uczestników projektu i miały być zeskanowane. Np. najstarsze księgi objęte projektem czyli z 1582 r. i kolejnych lat były gdzieś tam "zawieruszone". Rachwał na wykładzie grudniu 2013 r. powiedział, że wie gdzie te księgi są i do nich dotrze. Warto jednak zauważyć, iż wówczas w tytule prezentacji obok roku 1582 r. w nawiasie widniał rok 1594 r., co sugerowało, iż uczestnicy projektu nie mieli pierwotnie takiej pewności. Podobnie miało być z księgami, które ktoś tam sobie "pożyczył" i "zapomniał oddać" w jednej z parafii :) Myślę więc jednak, że poszukiwania nie ograniczały się tylko i jedynie do archiwów parafialnych. Wskazuje na to również informacja z ostatniego artykułu o poszukiwaniu duplikatów ksiąg "austriackich".

Awatar użytkownika
dpawlak
Posty: 1253
Rejestracja: 06 maja 2011, 22:59
Lokalizacja: ziemia stężycka

Post autor: dpawlak »

Duplikaty z ksiąg austriackich?
Jakieś prawo przewidywało ich tworzenie?
Darek
Syn Stanisława, wnuk Józefa, prawnuk Antoniego, praprawnuk Ignacego, 3xprawnuk Błażeja, syna ?, syna ?, syna ?, syna ?, syna ?, potomków Stanisława? niestety metryki niedostępne :-(

Awatar użytkownika
Greg
Posty: 2051
Rejestracja: 24 kwie 2011, 22:38
Lokalizacja: Lublin
Płeć:
Kontakt:

Post autor: Greg »

Z Rocznika LTG
Rozporządzenie kancelarii nadwornej z 1788 r.i późniejsze, zobowiązywały proboszczów do sporządzania wypisów z trzech rodzajów ksiąg i przesyłanie ich do końca lutego do kancelarii cesarskiej. Dla ziem
polskich przepis ten zmodyfikowano w ten sposób, iż kancelarią odbiorcy miał być
odpowiedni konsystorz diecezjalny.Praktyka w tym zakresie pokazuje jednak,
że regulacje te początkowo nie były stosowane.
Szczegółowa kwerenda przeprowadzona w archiwach parafialnych, Archiwum
Państwowym w Lublinie i Archiwum Archidiecezjalnym w Lublinie ujawniła
brak jakichkolwiek kopii ksiąg metrykalnych powstałych w okresie 1797-1810.
W związku z tym, na badanym przez nas obszarze, zachowały się tylko unikaty
ksiąg austriackich, a miejscem ich przechowywania są obecnie archiwa parafialne.
W sumie jest to ponad 200 ksiąg prowadzonych według formularza austriackiego.
Chronologia wpisów obejmuje okres od 1797 r., ale tylko w nielicznych parafiach
kończy się na 1810 r., a więc wtedy kiedy zostają wprowadzone nowe wzory
zapisów metrykalnych. Pomimo zmian w przynależności państwowej omawianego
terytorium, część proboszczów prowadziło statystykę według formularz austriackiego,
przestrzegając równocześnie obowiązku rejestracji według nowych
zasad.
Pozdrawiam Grzegorz

skorpion75
Posty: 490
Rejestracja: 19 lut 2014, 07:21
Lokalizacja: Niedrzwica

Post autor: skorpion75 »

Bywały też takie parafie, które pomimo wprowadzenia formularza austriackiego prowadziły dokumentację metrykalną tradycyjną po łacinie. Tak było np. w parafii niedrzwickiej, w której "po staremu" zapisywano jeszcze do 1802 roku. W parafii Matczyn zaś np ostatni zapis w księdze ślubów został sporządzony w 1799 roku. Zapisy wszystkich trzech rodzajów ksiąg dublowały się okresowo w swoich zapisach, jednak wiele do życzenia pozostawiała solidność zapisu. Dopiero porównanie wszystkich granicznych i zachodzących na siebie rocznikami ksiąg daje pełny i faktyczny stan chrztów, ślubów czy też zgonów w poszczególnych parafiach.

Dariusz Segit
Posty: 66
Rejestracja: 23 lis 2013, 22:16
Lokalizacja: Lublin

Post autor: Dariusz Segit »

A jak należy rozumieć taką informację, która pojawia się np. w przypadku parafii w Konopnicy: "[Liber natorum ab anno 1797], III 1797-XII 1808; [Liber natorum ab anno 1805], III 1805-XII 1825;". Podobne zapisy występują w niektórych innych parafiach. Jako że zestawienie dotyczy ksiąg prowadzonych według formularza austriackiego to czy dobrze rozumiem, że pomiędzy marcem 1805 a grudniem 1808 były równolegle prowadzone dwie "austriackie" księgi urodzeń?

Krzysiek
Posty: 953
Rejestracja: 21 lut 2012, 22:06
Lokalizacja: Poznań
Płeć:

Post autor: Krzysiek »

Dariusz Segit pisze:A jak należy rozumieć taką informację, która pojawia się np. w przypadku parafii w Konopnicy: "[Liber natorum ab anno 1797], III 1797-XII 1808; [Liber natorum ab anno 1805], III 1805-XII 1825;". Podobne zapisy występują w niektórych innych parafiach. Jako że zestawienie dotyczy ksiąg prowadzonych według formularza austriackiego to czy dobrze rozumiem, że pomiędzy marcem 1805 a grudniem 1808 były równolegle prowadzone dwie "austriackie" księgi urodzeń?
Można ją rozumieć np. w taki sposób, jak w poniższym przykładzie:
http://fotolubgens.lubgens.eu/picture.p ... tegory/274
http://fotolubgens.lubgens.eu/picture.p ... tegory/275
Dwie księgi urodzeń z tej samej parafii, jedna lata 1800-1812, druga 1807-1819. W rzeczywistości nie zawierają one dublujących się danych, a daty dotyczą nie całej parafii, a poszczególnych miejscowości wchodzących w jej skład. Datą końcową pierwszej księgi jest rok 1812 w miejscowości X, a datę początkową kolejnej księgi stanowi rok 1807 w miejscowości Y. Wg mnie jest to najbardziej prawdopodobna wersja.
Pozdrawiam Krzysiek

Dariusz Segit
Posty: 66
Rejestracja: 23 lis 2013, 22:16
Lokalizacja: Lublin

Post autor: Dariusz Segit »

Faktycznie. O to może chodzić. Zapomniałem, że księgi austriackie były prowadzone oddzielnie dla poszczególnych miejscowości.

Dariusz Segit
Posty: 66
Rejestracja: 23 lis 2013, 22:16
Lokalizacja: Lublin

Post autor: Dariusz Segit »

Ostatnio zakupiłem publikację Janiny Gawrysiakowej "Grupy wyznaniowe ludności w Lubelskiem w XIX w. w świetle rejestracji ruchu naturalnego" wydaną przez Towarzystwo Naukowe KUL w 1992 r. Jak widzę zawierała ona dość obszerny wykaz źródeł metrykalnych z obszaru departamentu lubelskiego Księstwa Warszawskiego. Jest sporo parafii i w tym zakresie zestawienie Rachwała, jak się okazuje, nie jest niczym nowym. U Rachwała jednak na pewno jest więcej parafii. Zestawienie Gawrysiakowej obejmuje m.in. własnie księgi austriackie i czasami nawet końcówkę ksiąg trydenckich.

MarcinR
Posty: 927
Rejestracja: 14 lip 2015, 13:16

Post autor: MarcinR »

Też mam tą ciekawą książkę pisaną w konkretnym celu naukowym. Zapewne dlatego Pani Profesor mogła korzystać z ksiąg parafialnych, trydenckich i austriackich.
Pozdrawiam Marcin

PiotrGuz
Posty: 9
Rejestracja: 16 sie 2016, 16:18

Post autor: PiotrGuz »

w kontekscie powyższych informacji akta z parafii Kock przez 1810 mogą być w kościele w Kocku?

Awatar użytkownika
Greg
Posty: 2051
Rejestracja: 24 kwie 2011, 22:38
Lokalizacja: Lublin
Płeć:
Kontakt:

Post autor: Greg »

PiotrGuz pisze:w kontekscie powyższych informacji akta z parafii Kock przez 1810 mogą być w kościele w Kocku?
Wystarczy przeczytać cały wątek,odnaleźć w nim linki i sprawdzić http://ksiegimetrykalne.pl/zrodla
Pozdrawiam Grzegorz

ODPOWIEDZ

Wróć do „Genealogia - tylko Lubelszczyzna”